Misioneras Oblatas de María Inmaculada

 Misioneras Oblatas de María Inmaculada

Bliżej ubogich

KyP1

W przeddzień kolejnej rocznicy zatwierdzenia Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów MN opuszczamy zimne Katowice i lecimy do ciepłego Madrytu. Czapki i rękawiczki chowamy do walizki. Tutaj nie będą nam potrzebne. Jest z nami proboszcz katowickiej parafii – o. Bartek Madejski oraz znany wszystkim o. Tomek Maniura. Na miejscu spotykamy polskiego prowincjała o.Pawła Zająca, wiceprowincjała prowincji śródziemnomorskiej o. Ismaela Garcię, aż wreszcie generała Zgromadzenia Oblatów MN – o. Luisa Lougena. Takie osobistości w jednym miejscu? Co ich tu przywiodło

 

KyP2Śluby wieczyste polskich Oblatek! Katarzyna Biel i Paulina Gosch powiedziały Bogu wieczyste „TAK”. W parafii San Diego, w niezbyt zamożnej dzielnicy Madrytu, zgromadziły się rodziny Oblatek, przyjaciele, znajomi. Ludzie różnych ras i języków. Małżństwa, młodzież, dzieci, osoby starsze. Oblaci, franciszkanie,  księża diecezjalni i osoby konsekrowane. Wszyscy chcieliśmy być razem z nimi w najważniejszym dniu ich życia.

 

KyP3

Kiedy zapytałam Paulinę, dlaczego akurat w tej parafii chcą składać śluby, odpowiedziała: „Tu jesteśmy zaangażowane i … tu są ubodzy, chcemy być bliżej nich”. Wzruszyłam się, kiedy przed Mszą do jednej z sióstr podszedł pewien pan i chwalił się, że pod wierzchnim ubraniem ma elegancką koszulę i kamizelkę. To Tino, który na co dzień siedzi przed kościołem i prosi o jałmużnę. Dla mnie jest to piękne świadectwo wspólnoty i braterstwa, którego my także doświadczyliśmy w tym czasie.

 

KyP4

Powołanie Pauliny zrodziło się na Koszutce. To tu poznała Oblatów. W roku 2005 przyjechała do Katowic z niewielkiej Olzy, by studiować pedagogikę. Przyjaciółka przyciągnęła ją do duszpasterstwa akademickiego, które prowadził ówczesny wikary, a dzisiejszy proboszcz – o. Bartek. Potem była Niniwa i czas wielkiego wezwania od Pana Boga, by pójść dalej. I poszła, a właściwie poleciała … do Hiszpanii.

Kasia obrała ten sam kierunek, choć nigdy nie mieszkała na terenie oblackiej parafii. Miała jednak kuzyna w obrzańskim seminarium, do którego jeździła z wizytami. Radość wspólnoty, którą widziała wśród kleryków, zrodziła u niej pragnienie życia w podobnym charyzmacie. Co tu jednak robić, skoro nie ma żeńskiego odpowiednika oblackiego Zgromadzenia? Ale czy na pewno nie ma? W Polsce nie, ale istnieje na krańcu Europy. Podobnie jak Paulina, spakowała walizki i wyleciała do Madrytu.

Po wielu latach formacji, dziś możemy cieszyć się spełnieniem pragnień ich serc, by oddać się Jezusowi na służbę ubogim, czyli tym wszystkim, którzy nie znają Dobrej Nowiny o Zmartwychwstaniu!

Kasiu i Paulino, życzę Wam, abyście nadal na Boże wezwania odpowiadały za Maryją: „Tak! Niech mi się stanie według słowa Twego.”